Damon i Elena ♥ Czy nie wyglądają razem słodko ?
Elena:
Obudziłam się z uśmiechem na twarzy. Wczorajszy dzień był wspaniały. Damon wyznał mi miłość, a ja nie posiadałam się ze szczęścia. Zawsze uważałam go za aroganckiego i bezdusznego wampira. Teraz odkąd ja stałam się krwiopijcom moje uczucia do niego nasiliły się. Kocham Go, wiem że to ten jedyny...
Damon:
Do mojego serca wkradła się iskierka nadziei na lepszą przyszłość i to z Eleną. Jestem najszczęśliwszym mężczyzną pod słońcem a sprawką tego jest jedna, piękna, brązowo-włosa Anielica. Moje ludzkie uczucia, chowane przez kilkaset lat, wypłynęły na wierzch. Kocham tę kobietę do szaleństwa i nie pozwolę, aby stała się jej jakakolwiek krzywda. Prędzej umrę - jeżeli nie biorąc pod uwagę, że i tak jestem już martwy - niż stanie się jej jakakolwiek krzywda.
*
*
*
*
Elena:
Z prędkością światła pognałam do domu Salvatorów, aby znów zobaczyć się z ukochanym. Dalej nie mogąc uwierzyć w to, że jesteśmy razem, czym prędzej chciałam tam być. I wtedy go zobaczyłam, stał tam. Jak zwykle idealny. Ubrany w czarne jeanshy i ciemną, spraną koszulkę. Zauważył mnie i od razu do mnie przybiegł. Złapał w ramiona tak jakby to był sen i nie chciał się z niego wybudzać. Złożył słodki pocałunek na moich ustach, a ja odwzajemniłam go.
-Witaj kochanie-powiedział z szerokim uśmiechem na twarzy.
-Witaj słońce- odpowiedziałam, wpatrując się w jego ciemne, jak kruk oczy, które wyrażały tyle czułości.
-Jak Ci minął dzionek ? Cały poranek rozmyślałem o Tobie i zastanawiałem się, co będę porabiał przez cały dzień z moją piękną panią. I wymyśliłem. Pomyślałem, że możemy iść na mały piknik nad jeziorko i poleniuchować.-
-Och.. To wspaniały pomysł ! Już się nie mogę doczekać. O której mam być gotowa ?-
-Może o 15 ? Przyjadę po Ciebie samochodem, dobrze ?-
-Oczywiście kochanie. Już nie mogę się doczekać. To do potem. Pa, kocham Cię.- ucałowałam go w usta i poszłam do domu.
Zbliżała się już 12, więc czym prędzej zabrałam się do wypadu nad jezioro.
Damon:
Postanowiłem zabrać ukochaną nad jeziorko, aby pobyć z nią sam, na sam. Zaplanowałem wspólną kąpiel w wodzie, oglądanie zachodu słońca i romantyczny spacer nocą. Nic nie mogło nam tego popsuć..
Nad jeziorem.
Nasze rzeczy odniosłem do letniskowego domku i z wampirzą szybkością pobiegłem do Eleny. Brakowało mi jej bliskości, chociaż niecałe 10 minut temu całowałem ją namiętnie w samochodzie. Jest taka wspaniała i piękna. Spotkało mnie największe szczęście na świecie. Nie mogę w to uwierzyć, że taki anioł pokochał taką bestię.
Elena:
Damon był wspaniały i romantyczny. Cieszę się wielce z tego, że jestem właśnie z nim. Nie mogę się doczekać naszej wspólnej kąpieli. Przeprałam się w strój kąpielowy i wskoczyłam do wody.
Po paru chwilach poczułam jak obejmują mnie delikatne dłonie w talii i czułe usta całują mnie po szyi. Oddałam się chwili. Odwróciłam się przodem do niego i prawie stykając się nosami, popatrzyłam mu głęboko w oczy. Były takie piękne.
- Kocham Cię, Damon- powiedziałam poprostu.
- Wiem, moja piękności. Ja Ciebie też kocham i pragnę od chwili gdy Cię ujrzałem.- odpowiedział.
Włożyłam ręce w wilgotne czarne włosy i zatopiłam moje usta łapczywie w jego. Nie mogłam przestać, wciąż pragnęłam więcej i więcej... I nagle to się stało. Otrząsnęło nas z cudownego nastroju, smród palącego się drewna, a dokładniej naszego domku. Ktoś tam był, oboje to widzieliśmy. Szybko wynurzyliśmy się z wody, ale intruza już tam nie było.
Kochanie , pierwsze słowa , pierwsza wena poprostu dla mnie jest niesamowita ;D Muzyka też piękna bo sama słucham Edda Sheerana :D Czekam na następne twoje piękne słowa !! Kocham Cie :** /Devill <3
OdpowiedzUsuńDziękuje kochana ;*
OdpowiedzUsuńŚwietne.!!!! Aaaaaaaaaa
OdpowiedzUsuń